Dokument z Biblioteki Narodowej Hiszpanii zmieni pogląd na osiągnięcia Galileusza?
Wicekról Nowej Hiszpanii, Antonio Sebastián Álvarez de Toledo y Salazar, niezbyt wierzył w czyste intencje przybysza, dominikanina Ignacio Muñoza. Duchowny przybył do Nowej Hiszpanii podczas podróży z Filipin do Madrytu. Jego wyprawę hojnie finansowała korona, zainteresowana obiecanym przez Muñoza usprawnieniem żeglugi. Jednak de Toledo powątpiewał w kompetencje naukowe zakonnika, podejrzewając, że jego naukowe projekty miały być tylko przykrywką dla zdobycia pieniędzy na wyjazd z Filipin. Dlatego poddał Muñoza kilku próbom. Jedną z nich, odbytą 8 sierpnia 1666 roku było rozebranie i opisanie lunety posiadanej przez wicekróla. Zakonnik rozebrał instrument, sporządził rysunki i opisał jego konstrukcję. Pozostawił też informację, która może wpłynąć na postrzeganie osiągnięć Galileusza. Nieznany dotychczas opis zwrócił uwagę José Maríi Moreno Madrida z Uniwersytetu w Limerick.
Moreno Madrid trafił nań w przechowywanym w Bibliotece Narodowej Hiszpanii rękopisie Observationes diversarum artium. To 944-stronicowy zbiór, w którym Muñoz zgromadził notatki dotyczące astronomii, matematyki, nawigacji, muzyki czy architektury. Na nieco ponad 1 stronie dominikanin opisał lunetę wicekróla. Opis zatytułował „De Telescopiis Stellarum”.
Instrument składał się z 7 papierowych tub wsuwanych jedna w drugą, wyposażonych w drewniane pierścienie. Zakonnik odnotował rozmieszczenie czterech soczewek, ich kształty i odległości pomiędzy nimi. Była przeznaczona do obserwacji obiektów ziemskich. Muñoz zapisał, że lunetę wykonał... Galileusz.
To sensacyjne stwierdzenie, gdyż znana nam luneta Galileusza ma dwie soczewki, natomiast powstanie układu czterosoczewkowego wiąże się z pracami Antona Marii Schyrlaeusa de Rheita i Johannes Wiesela z lat 1643–1645. Jeszcze w 1647 roku Wiesel napisał, że taki instrument to świeży wynalazek. Tymczasem Galileusz zmarł w 1642 roku, a Muñoz wprost pisze, że badaną przez niego lunetę zbudował Galileusz. Powstaje pytanie, na ile wiarygodna jest informacja pozostawiona przez zakonnika.
W artykule opublikowanym na łamach Annals of Science, Moreno Madrid rozważa dwa scenariusze. Według pierwszego z nich lunetę celowo i fałszywie przypisywano Galileuszowi, by podnieść jej wartość. Wicekról, należący do najwyższych warstw hiszpańskiej arystokracji, miał niewątpliwie okazję i fundusze na zakup takiego instrumentu.
Druga rozważana możliwość jest znacznie bardziej interesująca. Wiemy, że Galileusz starał się na hiszpańskim dworze o nagrodę za rozwiązanie problemu wyznaczania długości geograficznej na morzu. Proponował wyznaczanie jej na podstawie obserwacji księżyców Jowisza. Chcąc zainteresować swoim pomysłem Filipa IV, postanowił podarować mu lunety.
W sierpniu 1630 roku do Madrytu dotarła 175-centymetrowa luneta dla samego króla. Filip IV użył jej 10 września i był zachwycony. Radość władcy nie trwała jednak długo. Dwa dni później z instrumentu wypadła główna soczewka i rozbiła się. Do Hiszpanii trafiła też mniejsza luneta, prawdopodobnie dla królowej Elżbiety. W korespondencji dotyczącej rozbitej soczewki jest też prośba o przysłanie kolejnej mniejszej lunety dla królowej. Wiemy, że soczewkę i lunetę dostarczono pod koniec 1631 roku.
Opis lunety pozostawiony przez zakonnika nie pasuje do dużej lunety. Moreno Madrid przypuszcza, że w zbiorach królewskich mógł pozostać co najmniej jeden z mniejszych instrumentów. De Toledo y Salazar już przed 30. rokiem życia trafił na dwór w Madrycie, był też majordomusem króla, mógł więc w tym czasie otrzymać jedną z lunet, którą po latach przywiózł do Nowego Świata.
Niestety, nie dysponujemy – poza informacją od Muñoza – żadnym innym dokumentem, który wiązałby Galileusza z czterosoczewkową lunetą. Jednak nawet jeśli informacja ta nie jest prawdziwa, zapiski dominikanina są bardzo cenne. Szczegółowe XVII-wieczne opisy budowy lunet należą bowiem do rzadkości.
Z artykułem Moreno Madrida De Tellescopiis Stellarum (1666). Was Galileo experimenting with four-lens terrestrial telescopes by 1630? można zapoznać się na łamach Annals of Sciences.
To już kolejne w ostatnim czasie odkrycie związane z Galileuszem. Kilka miesięcy temu informowaliśmy o zidentyfikowaniu „Almagestu”, w którym wybitny astronom pozostawił notatki.




Komentarze (0)