Skąd się bierze nasza chęć posiadania zwierząt domowych?

| Nauki przyrodnicze
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Krista Mangulsone, Unsplash

Skąd u człowieka chęć trzymania zwierząt nie dla pożytku, a dla przyjemności? Odpowiedź na to pytanie możemy znaleźć u naczelnych. Cyril C. Greuter z University of Oxford, Colin A. Chapman z Vancouver Island University oraz Paul A. Garber z University of Illinois i ich zespół przyjrzeli się 427 udokumentowanym przypadkom interakcji społecznych między naczelnymi a zwierzętami innych gatunków.

Dotyczyły one 88 gatunków głównych (wszystkie były naczelnymi) i 127 gatunków partnerów (72 gatunki naczelne i 55 nienaczelnych). Sklasyfikowano 17 różnych typów zachowań, z czego 139 razy zaobserwowano zabawę i 136 razy wzajemne iskania się. Te zachowania typowe dla relacji wewnątrzgatunkowych były tutaj skierowane na przedstawiciela innego gatunku.

Aż 310 obserwowanych interakcji miało miejsce w środowisku naturalnym, a 110 w niewoli. Wśród interakcji na wolności zdecydowana większość (90,3%) dotyczyła innych dziko żyjących zwierząt, z czego 67% stanowiły naczelne. Pozostałe przypadki dotyczyły zaś gatunków udomowionych przebywających w pobliżu ludzkich siedzib. Interakcje z psami zaobserwowano 26 razy, ze świniami 2 razy, z kotami również 2 razy.

Badania pokazały, że samice naczelnych częściej niż samce angażują się w zachowania opiekuńcze wobec innych gatunków. Odpowiada to wzorcom znanym z relacji wewnątrzgatunkowych, gdzie to samice zazwyczaj sprawują opiekę nad potomstwem. Młode osobniki, jak można się było spodziewać, częściej bawiły się z przedstawicielami innych gatunków niż je iskały. U dorosłych zaś częściej dochodziło do iskania. Nie potwierdziła się natomiast hipoteza, że młode zwierzęta innych gatunków są preferowanymi obiektami interakcji. Okazało się, że dorosłe samice częściej iskały dorosłe zwierzęta niż młode.
Bardzo ważne było spostrzeżenie, że naczelne inicjowały kontakt w 66% przypadków. Wskazuje to na wysoką motywację i elastyczność naczelnych w interakcjach międzygatunkowych.

Nie wszystkie interakcje były korzystne czy nieszkodliwe. Obserwowano porwania młodych innych gatunków, brutalne obchodzenie się z nimi, co doprowadziło do 13 potwierdzonych przypadków śmierci. Niektóre z tych zdarzeń miały podłoże kulturowe, jak w opisywanej przez nas wcześniej społeczności kapucynek, w której młode samce porywają i noszą ze sobą wyjce płaszczowe.

Autorzy badań zauważają, że większość opisanych interakcji ma charakter ulotny, jest więc przeciwieństwem długotrwałego trzymania zwierząt domowych przez człowieka. Mimo to badanie pokazuje skłonności naczelnych, które mogą leżeć u podstaw naszego zwyczaju posiadania zwierząt domowych. Pokazuje też, że zabawowa eksploracja, tolerancja wobec innych gatunków czy instynkty opiekuńcze mogą być głęboko zakorzenioną cechą naczelnych.

Z badaniami można zapoznać się na łamach Primates.

człowiek naczelne zwierzę domowe