Dolina niesamowitości występuje nie tylko u ludzi
Rezusy od dekad są wykorzystywane jako modele w neuronauce społecznej. Ich układ wzrokowy jest na tyle podobny do ludzkiego, że eksperymenty na tych zwierzętach pozwalają wyciągać wnioski dotyczące mechanizmów leżących u podstaw percepcji ciała i twarzy przez człowieka. Jest tylko jeden poważny problem. Żeby prowadzić precyzyjne badania, trzeba stworzyć realistyczne dynamiczne awatary małp. A takich awatarów dotychczas nie było.
Naukowcy z Uniwersytetu w Tybindze – Lucas M. Martini i Martin Giese – oraz z Uniwersytetu Katolickiego w Lowanium – Anna Bognár i Rufin Vogels – opublikowali w PLOS Biology pracę opisującą MacAction. To narzędzie umożliwiające tworzenie fotorealistycznych, animowanych awatarów ciała makaka na podstawie nagrań wideo, bez konieczności stosowania markerów fizycznych.
Do stworzenia realistycznie poruszających się awatarów ludzi wykorzystuje się specjalne markery umieszczone na ciele. U małp to nie działa, zwierzęta zrywają markery podczas iskania się, a ich futro utrudnia stabilne mocowanie znaczników. Uczeni z Tybingi i Lowanium rozwiązali ten problem za pomocą narzędzia, które propaguje adnotacje z niewielkiej liczby klatek na pozostałe ujęcia z wielu kamer. Wystarczyło więc nagrać zwierzęta za pomocą kilku kamer, które filmowały je z każdej strony, a następnie na zaledwie dwóch klatkach umieścić odpowiednie adnotacje. System rozszerzył te adnotacje na cały trzysekundowy film. W ten sposób, dzięki sieciom neuronowym możliwe było precyzyjne – z dokładnością liczoną w milimetrach – śledzenie 42 wirtualnych punktów. Działanie systemu zweryfikowano następnie na ludziach i okazało się, że rzeczywiście pozwala on na uzyskanie danych niezbędnych do stworzenia fotorealistycznej animacji.
A gdy już taki awatar stworzono, można było odpowiedzieć na pytanie, czy małpy uznają go za wiarygodny. Aby to sprawdzić, badacze przeprowadzili eksperyment z udziałem ośmiu rezusów, rejestrując ich ruchy gałek ocznych podczas swobodnego oglądania animacji i odpowiadających im rzeczywistych nagrań wideo. Okazało się, że zachowanie fiksacji wzroku – liczba i rozkład spojrzeń na sylwetkę – było nieodróżnialne między awatarem a prawdziwym filmem. To pierwsza tego rodzaju behawioralna walidacja dynamicznej animacji ciała u naczelnych innych niż człowiek.
Drugim, niezwykle istotnym osiągnięciem było zaobserwowanie efektu tzw. doliny niesamowitości występującego u małp. To zjawisko znane u ludzi od dziesięcioleci. Polega ono na tym, że gdy widzimy humanoidalnego robota, to odczuwamy do niego tym większą sympatię, im bardziej jest podobny do człowieka. Jednak tylko do pewnego stopnia. Gdy staje się zbyt podobny – niemal ludzki – zaczynamy czuć niepokój i odrazę, gdyż zauważamy pewne drobne szczegóły mówiące nam, że to jednak nie jest człowiek.
Podobne zjawisko zaobserwowano teraz u małp. Systematycznie zmniejszając realizm awatara – od pełnej wersji z futrem, przez usunięcie owłosienia i koloru, aż po biały model siatkowy – naukowcy zauważyli zależność w kształcie litery U między poziomem realizmu a liczbą fiksacji wzroku. Modele o pośrednim, „prawie realistycznym” wyglądzie były oglądane najrzadziej, podczas gdy zarówno skrajnie sztuczne, jak i w pełni realistyczne bodźce przyciągały więcej uwagi.
Odkrycie to jest zbieżne z wcześniejszymi obserwacjami doliny niesamowitości w percepcji twarzy u ludzi i u samych makaków, co sugeruje, że mechanizmy oceny realizmu społecznych bodźców wizualnych mają wspólne, ewolucyjnie zakorzenione podłoże u naczelnych.



Komentarze (0)