Najstarsze ślady używania środków psychoaktywnych pochodzą z Sulawesi

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Basran Burhan

Ślady na zębach dwóch dawnych mieszkańców Sulawesi pozwoliły zajrzeć w odległą historię używek. Adam Brumm z australijskiego Griffith University i Marlon N. R. Ririmasse z indonezyjskiego Pusat Kolaborasi Riset Arkeologi Sulawesi oraz ich współpracownicy z Australii, Indonezji i USA informują na łamach Science Advances o zidentyfikowaniu najstarszych na świecie przykładów regularnego używania środków psychoaktywnych.

M. Vlok Adam Brumm

Nasiona areki, zwane orzechami betelowymi, są popularną używką w tropikalnych regionach Azji i na wyspach Pacyfiku. Rozdrobnione ziarno łączy się z wapnem gaszonym i liściem pieprzu betelowego. Żucie takiej mieszanki zwiększa czujność i wywołuje łagodną euforię. Wapno ułatwia przyswajanie alkaloidów, a zachodzące reakcje chemiczne zabarwiają zęby na charakterystyczny czerwonobrązowy kolor.

Zespół Brumma i Ririmasse przyjrzał się szczątkom dwóch łowców-zbieraczy. Starsze z nich – datowane na 25–16 tysięcy lat temu – pochodziły z jaskini Leang Bulu Bettue. Młodsze, pochodzące sprzed 7,6–6,3 tysiąca lat temu, znaleziono na stanowisku Leang Cappalombo 1. Na zębach obu osób widoczne są głębokie, zaokrąglone wyżłobienia. Ich kształt i rozmieszczenie wskazują na wielokrotne przetrzymywanie w ustach twardego, kolistego przedmiotu, przesuwanego między określonymi miejscami uzębienia.

Wymiary śladów pasują do całych, pozbawionych okrywy zewnętrznej, nasion arek, takich jak np. Areca triandra. Brak było jednak wyraźnych przebarwień, typowych dla żucia mieszanki z wapnem. Badacze wysunęli hipotezę, że odkryli nieznanego poprzednika dzisiejszego zwyczaju – długotrwałe ssanie nasion, być może połączone z delikatnym nadgryzaniem.

Uczeni chcieli jednak sprawdzić, czy bez rozdrabniania i wapnia żucie nasion ma jakikolwiek sens. Moczyli więc całe i rozdrobnione ziarna w roztworze soli, a następnie badali działanie uzyskanego płynu na komórki z ludzkimi receptorami. Okazało się, że również całe nasiona uwalniają substancje chemiczne o działaniu zgodnym z arekoliną, jednym z głównych alkaloidów areki. Ponadto analiza chemiczna wykazała obecność arekoliny w próbkach zębów wspomnianych na wstępie osób.

Używanie całych ziaren nie pozostało jednak bez wpływu na zdrowie. U młodszego chronologicznie mężczyzny zęby były starte tak silnie, że miejscami odsłoniła się miazga i doszło do przewlekłej infekcji. Autorzy badań zastanawiają się więc, czy nasiona nie służyły też łagodzeniu bólu. Wiadomo, że arekolina ma właściwości przeciwbólowe. Mogło więc powstać błędne koło – używanie nasion prowadziło do uszkodzeń zębów i bólu, dalsze ich używanie łagodziło ból i pogłębiało uszkodzenia, co skłaniało do żucia.

Badania przeprowadzono na zaledwie dwóch osobach, więc nie można wyciągać z tego wniosków, jak bardzo rozpowszechniony był to zwyczaj, ani jaka motywacja za nim stała. Pokazują jednak, że już kilkanaście tysięcy lat temu członkowie społeczności zbieracko-łowieckich korzystali ze środków psychoaktywnych.

Warto w tym miejscu przypomnieć ubiegłoroczne badania, których autorzy stwierdzili, że betel jest używany od co najmniej 4000 lat.

Artykuł Betel nut sucking is the earliest recorded evidence for the habitual use of a neuroactive plant drug jest dostępny w Science Advances.

środki psychoaktywne betel Sulawesi orzech betelowy