Jak mikrobiom jelit przyczynia się do rozwoju alzheimera
Mamy coraz więcej dowodów wskazujących, że mikrobiom jelit wpływa na procesy zachodzące w mózgu. W tym i na rozwój choroby Alzheimera. Veibhav Vemuganti, Jea Woo Kang, Barbara B. Bendlin i Federico E. Rey z University of Wisconsin-Madison oraz ich zespół, w skład którego wchodzili też naukowcy z UCLA czy Uniwersytetu w Göteborgu, opublikowali badania, których wyniki wskazują, że winowajcą jest propionian imidazolu (ImP), metabolit wytwarzany przez bakterie podczas beztlenowego rozkładu histydyny.
Nie jest to związek nieznany medycynie. Wcześniej łączono go z cukrzycą typu 2, nadciśnieniem, miażdżycą i przewlekłą chorobą nerek. Autorzy obecnych badań postanowili sprawdzić, czy oddziałuje on też na mózg.
W ich badaniu wzięło udział 1200 osób bez zaburzeń poznawczych. Naukowcy dali im do rozwiązywania testy poznawcze oraz zbadali ich poziom ImP we krwi. Okazało się, że im wyższe stężenie propionianu imidazolu, tym gorsze wyniki testów poznawczych. Co więcej, osoby z najwyższego kwartyla stężenia ImP wykazywały nie tylko niższy wyjściowy poziom sprawności poznawczej, ale też szybsze tempo jej pogarszania się z wiekiem. A związek ten utrzymywał się po uwzględnieniu klasycznych czynników ryzyka demencji, takich jak otyłość, palenie czy choroby sercowo-naczyniowe. To sugeruje, że ImP działa niezależnie od nich.
Jakby tego było mało, podwyższone stężenie ImP korelowało też z biomarkerami typowymi dla neurodegeneracji, a analiza genomu bakterii jelitowych potwierdziła, że bakterie wytwarzające ImP są częściej obecne u osób z niekorzystnym profilem biomarkerów.
Najważniejszą jednak wskazówką była analiza genetyczna. Naukowcy zidentyfikowali wariant genetyczny, który jednocześnie podnosi poziom ImP we krwi i zwiększa ryzyko Alzheimera. Analizy wykazały, że genetycznie uwarunkowany wzrost poziomu ImP wiąże się ze zwiększonym ryzykiem choroby. To silny argument przeciwko wyjaśnieniu, że to sama choroba zmienia poziom ImP.
Kolejnych dowodów dostarczyły też badania na myszach. Gdy zwierzęcym modelom choroby Alzheimera podawano przez długi czas ImP, doszło u nich do nasilonego dokładania blaszek amyloidowych i patologicznej hiperfosforylacji białka tau. ImP był też zdolny do przenikania bariery krew-mózg, upośledzając funkcję komórek śródbłonka naczyń mózgowych.
Autorzy wyciągają wniosek, że bakterie jelitowe, poprzez produkcję ImP, mogą wpływać na procesy leżące u podstawy choroby Alzheimera na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów. To zaś może oznaczać, że możliwe będzie zmniejszenie ryzyka czy to przez modyfikację diety na ograniczającą przemianę histydyny w ImP, przez celową modyfikację mikrobiomu czy przez farmakologiczne blokowanie wchłaniania ImP.



Komentarze (0)