Już 400 lat temu wiedziano to, co nauka niedawno udowodniła

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
domena publiczna, Wikimedia, Rama

W ubiegłym roku opisywaliśmy fascynujące badania, które dowiodły, że największy z europejskich nietoperzy – borowiec wielki – poluje na migrujące ptaki. Teraz okazuje się, to, na co nauka poświęciła 20 lat badań, było zjawiskiem znanym naszym przodkom. Nietoperza z upolowanym ptakiem widzimy bowiem na obrazie flamandzkiego malarza Jana Bruegla starszego z 1611 roku.

Nauka potrzebowała dwudziestu kilku lat, by udowodnić, że borowiec wielki poluje na ptaki. Najpierw, w 2000 roku, włoscy badacze znaleźli pióra ptaków w odchodach borowców. Potem hiszpański zespół pokazał, że takich znalezisk jest więcej w okresie migracji ptaków. W 2016 roku sekwencjonowanie DNA potwierdziło, że w diecie borowca jest ponad 30 gatunków ptaków, głównie nocnych migrantów z Afryki. Ale dopiero w 2025 roku, w pracy opublikowanej w Science, badacze opisali, jak to wygląda. Nietoperze zabijają ptaki zębami, następnie odgryzają im skrzydła, prawdopodobnie po to, by zmniejszyć wagę zdobyczy i opór powietrza. Naukowcy sądzą, że następnie nietoperz rozszerza tylne łapy, tworząc z łączącej je błony rodzaj mieszka, wkłada tam zdobycz i zjada ją w locie, pisaliśmy wówczas.

Na obrazie „Powietrze” Bruegla bogini Urania trzyma sferę armilarną, wokół niej krążą dziesiątki ptaków, a w tle Apollo i Diana jadą na rydwanach. Bruegel uwiecznił na płótnie ponad 60 gatunków ptaków. Na obrazie znajdują się też cztery nietoperze, a jeden z nich trzyma w pysku ptaka.

Zespół badaczy – ornitolodzy i chiropterolodzy – przyjrzał się temu nietoperzowi dokładnie i doszedł do wniosku, że to nie przypadkowy detal. Kształt uszu, skrzydeł, futra i proporcje ciała wskazują na borowca wielkiego, największego nietoperza w Europie. Oczywiście identyfikacja na podstawie obrazu nie jest pewna, równie dobrze może być to inny gatunek. Niewątpliwie jednak Bruegel namalował nietoperza, który upolował ptaka w locie.

Autorzy artykułu w PNAS, w którym opisano scenę z obrazu Bruegla, są przy tym ostrożni. Nie twierdzą, że malarz osobiście widział polującego borowca. Nie dość, że to zdarzenie nocne, trudne do zaobserwowania nawet dziś, z całym nowoczesnym sprzętem, to w jego rodzinnej Belgii borowce są rzadkie. Ale zwracają uwagę na jeden szczegół z biografii artysty. Otóż przed namalowaniem „Powietrza" spędził on nieco czasu we Włoszech, gdzie borowiec wielki występuje. Mógł go tam zobaczyć – być może nawet za dnia, bo istnieją nieliczne obserwacje dziennej aktywności blisko spokrewnionego gatunku podczas migracji jesiennej. Mógł też usłyszeć opowieść o piórach znajdywanych przy kryjówkach nietoperzy.

Jest jeszcze jeden argument za tym, że to nie przypadek. Z kilku znanych wersji „Powietrza", które wyszły spod pędzla Bruegla i jego pracowni, tylko jedna – przechowywana w Musée des Beaux-Arts w Lyonie – zawiera tę scenę. To sugeruje, że nie jest to powtarzalny motyw dekoracyjny, tylko coś, co malarz dodał świadomie, może właśnie dlatego, że to widział albo o tym słyszał.

borowiec wielki nietoperz ptak ptaki Jan Bruegel obraz