Opowieści kulinarne z Polski

Jeszcze niedawno pożywienie nie służyło tylko i wyłącznie zaspokajaniu głodu. Owszem, była to jego najważniejsza funkcja, jednak miało też olbrzymią moc kulturotwórczą, wpływało na to, jak ludzie postrzegali otoczenie, w którym żyli. Związane były z nim liczne wierzenia, mity, przypowieści i historie. Używano go w wielu obrzędach, decydowało o rytmie życia. Dzisiaj ta cała warstwa zanikła, nie powtarzamy sobie przypowieści związanych ze zbożem, nie zostawiamy mleka dla złośliwych duszków, by je udobruchać, a zbierając w lesie jagody nie myślimy o tym, czy jest już po Matki Bożej Jagodnej. Któż z nas wiedziałby, jak można obronić się przed wodnikiem i co może nam zrobić południca?

Ten wspaniały świat nie odszedł jednak całkiem w zapomnienie, przetrwał w dziełach etnografów. A dzięki Magdalenie Tomaszewskiej-Bolałek znowu możemy się weń zanurzyć. Badaczka kulinariów, wielokrotnie nagradzana za swoją pracę, zabiera nas do fascynującego świata „Opowieści kulinarnych z Polski”. To książka o naszej tradycji kulinarnej, ale nie jest to książka kucharska. Owszem, znajdziemy tam przepisy, ale nie one są bohaterem. Stanowią tło dla opowieści. Opowieści o zbożu, soli, grzybach, o Janie Sobieskim, czarnym kogucie, wielkim szczupaku Sturkisie, Bramie Kluskowej we Wrocławiu czy rosole. Chcesz się dowiedzieć, dlaczego flądra nie zachwyca urodą? Czym zajmował się demon imieniem Raj? A może ile mamy na terenie Polski nazw dla ziemniaka? Wszystko to znajdziesz książce pani Magdaleny.

Z pewnością pamiętacie czarną polewkę z „Pana Tadeusza”. Z „Opowieści” możecie dowiedzieć się, że odrzucić kawalera starającego się o rękę panny, można było podając mu danie z grochem. O ironio, takich dań nie mogło zabraknąć też na weselu. A skoro już przy weselu jesteśmy, to podany na nim rosół nie jest zwykłą zupą, a życzeniem płodności i witalności.
W historiach o pożywieniu występują też postaci z naszej historii. I Jan Sobieski, i Fryderyk Chopin i książę Leszek Biały, który wyłgał się od udziału w krucjacie. Otóż, gdy papież Honoriusz III poprosił księcia o udział w wyprawie krzyżowej, ten wymówił się z chrześcijańskiego obowiązku tłumacząc, że jest wątłej natury i nie może pić wody ani wina. Toleruje tylko piwo, może więc nawracać Prusy, gdzie jest i piwo i miód pitny.

„Opowieści kulinarne z Polski” to wspaniała okazja, by rozsmakować się w naszej kulturze kulinarnej. Autorka czerpała z prac znanych etnografów, skorzystała też – jak sama zaznacza – z opowieści z różnych zbiorów bajek, legend oraz podań, a także tych przekazywanych z pokolenia na pokolenie i utrwalone w powszechnej świadomości. Mieszają się w nich znane postacie, miejsca oraz wydarzenia z wątkami nadprzyrodzonymi czy fikcyjnymi. Wiele opowieści nie ma swojego potwierdzenia historycznego, co jednak w żaden sposób nie ujmuje im uroku. Uroku tej książce z pewnością odmówić nie można.

Magdalena Tomaszewska-Bolałek Opowieści kulinarne z Polski książka