Nie unikajmy sygnałów z ciała. Skupienie może zmniejszyć stan zapalny
Uwaga, jaką poświęcamy odczuciom, jest istotnym mechanizmem kształtującym informacje odbierane ze zmysłów. Wiadomo na przykład, że jeśli się skaleczymy, ale skupimy uwagę na czymś innym niż rana, w mniejszym stopniu odczuwamy ból. Naukowcy z Uniwersytetu Bar-Ilana i Izraelskiego Instytutu Technologii Technion – Nofar Mizrachi, Menachem Rottem i Liron Rozenkrantz – przeprowadzili eksperymenty, które wykazały, że za pomocą przekierowania uwagi można... zmniejszyć stan zapalny.
W badaniu wzięło udział niemal 60 osób, a uczeni wykorzystali standardowy test alergiczny. Po naniesieniu na przedramię uczestników kropli histaminy, skórę lekko nakłuwano. Po kilkunastu minutach pojawiała się typowa reakcja zapalna – obrzęk i rumień, a ich wielkość odzwierciedlała intensywność odpowiedzi immunologicznej. Każdy z uczestników był badany dwukrotnie, gdyż sam dla siebie stanowił jednostkę kontrolną. Podczas jednego testu uczestnicy mieli przez 20 minut kierować uwagę do wewnątrz, skupiając się na swędzeniu czy pieczeniu, które odczuwali. Podczas drugiego z testów skupiali uwagę na zewnątrz, oglądając film czy opisując figury geometryczne.
Wyniki badań były zaskakująco spójne. Przy skupieniu uwagi na ciele bąble i rumień były średnio o 1,5 razy mniejsze niż podczas rozproszenia uwagi. Efekt taki wystąpił u niemal 90% badanych. Co więcej po około 20 minutach u tych niemal 90% osób były widoczne oznaki ustępowania obrzęku. Tymczasem w teście, w którym badani przekierowywali uwagę na zewnątrz, pod 20 minutach objawy wycofywania obrzęku wystąpiły w mniej niż 50% przypadków.
Uczeni, chcąc zrozumieć, skąd bierze się ten efekt, przeprowadzili eksperyment z udziałem lidokainy, miejscowego środka znieczulającego. Okazało się, że po jej zastosowaniu – a zatem po zablokowaniu części czucia – pozytywny efekt skupienia uwagi na ciele był osłabiony, chociaż nie całkowicie zniesiony. Nawet ze znieczuloną skórą uważność nadal skutkowała mniejszym stanem zapalnym niż rozproszenie.
To wskazuje na istnienie dwóch uzupełniających się dróg. Jednej zależnej od dopływu sygnałów czuciowych z miejsca zapalenia, a drugiej od nich niezależnej. Częściowo zidentyfikowali tę drugą drogę. Wskaźniki aktywności współczulnej – tętno, przewodnictwo skóry czy temperatura – nie różniły się między warunkami eksperymentów. Jednak pojawiły się różnice w zmienności rytmu serca i aktywności nerwu błędnego. Była ona wyższa podczas skupienia na ciele, niezależnie od tego, czy sygnały czuciowe osłabiono lidokainą czy nie. To sugeruje, że skupienie uwagi na problematycznym miejscu uruchamia znany szlak przeciwzapalny sterowany przez nerw błędny, cholinergiczny szlak przeciwzapalny.
Trzeba jednak podkreślić, że eksperymenty dotyczyły osób zdrowych i lokalnej ostrej reakcji zapalnej. Nie wiadomo więc, czy wyniki badań można przełożyć na chroniczne stany zapalne czy infekcje. Jednak z badań można wyciągnąć wniosek, że unikanie nieprzyjemnych doznań poprzez rozproszenie uwagi może nieść ze sobą fizjologiczną cenę, natomiast uważność, skupienie się na sygnałach płynących z organizmu może wspierać naturalną reakcję przeciwzapalną.
Ze szczegółami eksperymentu można zapoznać się w artykule Voluntary attention regulates acute immune responses in humans.



Komentarze (0)